Czy ktoś pamięta jeszcze haftowane chusteczki obrębiane szydełkową koronką?
Does anybody still remember embroidered handkerchiefs with lace crocheted edges?
Z powodów praktycznych, w naturalny sposób zastąpiły je chusteczki higieniczne i jeżeli gdziekolwiek jeszcze znajdziemy te z materiału, to zapewne schowane w jakiejś szufladzie jako pamiątka po babci. Ja mam ukryte trzy: jedną zdobioną misternie wykonaną na szydełku fioletową koronką i dwie haftowane, ale nie ręcznie, tylko haftem maszynowym. Niemniej jednak równie piękne. Kiedyś te haftowane sprzedawano po kilka sztuk w ślicznych, małych pudełeczkach z przeznaczeniem na prezent. Jednak słyszałam, że nie należy ich wręczać, ponieważ przyniosą pecha - płacz i łzy.
Because of practical reasons, in a natural way, they have been replaced by Kleenex and if we ever happen to find any made of cotton, it will probably be at the bottom of some drawer as a memory of our grandma. I have got three of them: one with a purple elaborately crocheted lace and two others embroidered but not with hand only with machine. Nonetheless, they are still beautiful. Once, these machine embroidered ones used to be sold packed in lovely, little boxes as gifts. However, I heard you shouldn't present them because they bring bad luck - cry and tears.
Wraz z chusteczkami zanikł przesąd. I tylko czasem ktoś sobie o nim przypomni otwierając szufladę...
Superstition has disappeared together with handkerchiefs. And only sometimes somebody recalls it while opening a drawer...

